Szefowe są wkurzone

Sto lat po uzyskaniu praw wyborczych szklany sufit, dysproporcje w zarobkach i stereotyp kobiet jako „słabej płci” wciąż trzymają się mocno.

28 listopada 1918 r. Polki po raz pierwszy otrzymały prawo głosu. Był to milowy krok w walce o równe prawa kobiet i mężczyzn.  Walce, która trwa do dzisiaj. Czy nie nadszedł najwyższy czas, by dokończyć to, co zaczęły nasza prababki? „Nadciąga cicha rewolucja. Kobiety są wkurzone. Te, które już od dawna prowadzą własne biznesy i te, które dopiero zaczynają. Lata mijają, a niewiele się zmienia. Wielu mężczyznom wciąż się wydaje że duży biznes zarezerwowany jest tylko  dla nich. Nie potrafią współpracować z kobietami na równych zasadach. Teksty typu „kotku, dziecinko” są na porządku dziennym”. – Mówi Ewa Gadomska, założycielka Girlboss – projektu, który skupia kobiety biznesu i pomaga w rozwijaniu biznesu. Wie, co mówi. Pierwszy biznes założyła, gdy miała 19 lat. I zderzyła się ze ścianą. Jak w soczewce zobaczyła wszystkie grzechy polskiej przedsiębiorczości – dyskryminację ze względu na płeć – (co ty dziewczynko wiesz o życiu? – to jedno z łagodniejszych określeń jakie usłyszała od prezesa pewnej firmy) i  – o czym mówi się o wiele rzadziej – dyskryminację ze względu na wiek – bo przecież 19-latka nie może znać się na biznesie. Zacisnęła zęby i wraz z koleżanką, bez grosza przy duszy, założyła pierwszą firmę. Udało się, a pierwsze przykre doświadczenia sprawiły, że do biznesu weszła odporna na ciosy.

Choć od tej pory minęło już kilkanaście lat – szybko odkryła, że pewne rzeczy mimo upływu czasu wcale się nie zmieniły.  Kiedy na Instagramie zapytała kobiety, czy spotkały się z podobnymi historiami zalała ją fala komentarzy:

„Miałam 20 lat, jak otworzyłam firmę. Zwroty „kochanie” „słoneczko” były na porządku dziennym. Ale najbardziej upokarzające było, jak kierowniczka na zebraniu zwracała się do mnie „ dziecko” podczas gdy z innymi osobami na takim samym stanowisku jak ja była na „pan”, „pani”

„O dziwo deprecjonowana byłam przez kobiety. Zarówno 50-letnie jak i dwudziestoparoletnie przedsiębiorczynie. Nie chciały mnie dopuszczać do najważniejszych spraw bo „nie zaprzątaj sobie tym głowy dziewczynko”

„ Prezes zaproponował, że będzie zwracał się do mnie po imieniu, podczas gdy ja miałam zwracać się  do niego Panie prezesie”

„To było jak tsunami. Zdałam sobie sprawę, że to nie są żadne demony z mojej przeszłości. To dzieje się tu i teraz. W środku Europy, kraju, który chwali się, że jako jeden z pierwszych przyznał prawa wyborcze kobietom” – mówi Ewa.

Dlatego po godzinach prowadzi projekt Girlboss, miejsce od kobiet – dla kobiet. Misją jest stworzenie społeczności kobiet biznesu i wspieranie tych, które są na początku tej drogi.

Pierwotnie projekt rozwijał się głównie w Internecie, ale teraz przyszedł czas na realne działania. Grupa Girlboss zrzesza kobiety, które są ekspertami w wielu branżach – od strategii marketingowej, przez public relations po stylistki i wizażystki. Teraz swój potencjał chcą wykorzystać po to, by wprowadzić w świat biznesu kobiety, które ze względu na różne zakręty życiowe, potrzebują pomocy w zrobieniu pierwszego kroku na drodze do samodzielnego prowadzenia firmy.

Jak to działa?

„Jeżeli  jesteś kobietą, mającą  pomysł na własny biznes, ale ze względu na życiowe trudności do tej pory nie byłaś w stanie go zrealizować, wierzysz, że własna firma otworzy przed Tobą nowe możliwości i odmieni Twoje życie na lepsze – zgłoś się do Girlboss. Opisz nam swoją historię i przekonaj, że to właśnie TY powinnaś dołączyć do naszego teamu! Otoczymy cię opieką specjalistek i przeprowadzimy przez pierwszy etap budowy Twojej marki”.  – zachęca Ewa Gadomska

Zgłoszenia ruszają 15 grudnia. Formularz będzie dostępny na stronie www.girlboss.in.

Specjalnie na stulecie praw wyborczych dziewczyny z Girlboss stworzyły też „ Dekalog kobiety biznesu” – 10 zasad, które warto wcielić w życie.

1.Współpracuj zamiast rywalizować.  „Już dawno doszłam do wniosku, że razem możemy więcej. Wierzę, że warto otaczać się ludźmi, którzy ciągną w górę i chcę, żeby kobiety właśnie tak działały. Dlatego stworzyłam projekt Girlboss” – tłumaczy Ewa Gadomska, trenerka biznesu i szefowa Mindsupporters.

2. Masz prawo! Prawo do równego traktowania, dokonywania osobistych wyborów bez oglądania się na innych. Do wyrażania swojego zdania. Korzystaj z tego!

3. Działaj! Nie bój się realizować swoich pomysłów i pasji. Współczesny świat otwiera przed nami wiele możliwości. Szkoda byłoby je zmarnować.

4. Inwestuj w siebie! Bez wyrzutów sumienia. Nie ma lepszej inwestycji niż we własny rozwój – ona się zawsze zwróci.

5. Dbaj o siebie! „Badaj się regularnie, jedz zdrowo i bądź aktywna. Niby banał, ale przyznaj się jak często odkładasz wizytę u lekarza, bo są ważniejsze rzeczy? Otóż nie ma. Twoje zdrowie jest najważniejsze. Kropka”.

6. Bądź świadoma. Siebie, swoich potrzeb i swojej wartości. „Jasno komunikuj w czym jesteś dobra. Konsekwentnie buduj swoją pozycję eksperta w branży, którą się zajmujesz. Większość autorytetów wypowiadających się w mediach to nadal mężczyźni. Najwyższy czas to zmienić” – zachęca Agata Kalafarska-Winkler, specjalistka PR i właścicielka firmy 5PR.

7. Daj sobie prawo do błędów – wszyscy je popełniamy. To żaden powód do wstydu. Najważniejsze jest jak sobie z tym poradzisz i czy wyciągniesz wnioski na przyszłość. Pamiętaj – „Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się”.(J.W. Goethe)

8. Odżyj! „Nie daj sobie wmówić, że na coś jest już za późno! Wiek to tylko cyfry. Na realizację marzeń zawsze jest odpowiedni czas. Wiem co mówię” – zapewnia Katarzyna Kowalik, trenerka personalna, która w tym roku, mając 48 lat,  stanęła na podium Mistrzostw Europy Bikini Fitness .

9. Nie bój się odmawiać. Naucz się mówić nie bez wyrzutów sumienia. Nie musisz spełniać wszystkich oczekiwań ludzi dookoła. Jeśli masz ochotę wyświadczyć komuś przysługę – fajnie, ale nie traktuj tego jak swojego obowiązku.

10. Po prostu -Bądź szczęśliwa!