Przemówienia publiczne – jak sprawić, by ludzie pokochali Cię na scenie?

Scena. Kilkadziesiąt (albo i więcej) par oczu. Wszystkie patrzą na Ciebie i czekają. Czekają, aż zaczniesz mówić. W jednych taka sytuacja budzi ekscytację. W innych przerażenie i potrzebę ucieczki. Niezależnie od tego, do której grupy należysz, prędzej czy później pewnie przyjdzie Ci przemawiać publicznie. Jak więc się za to zabrać, żeby było dobrze?

Temat wystąpienia – co chcesz przekazać słuchaczom?

Przed Tobą ważne wystąpienie – szkolenie, prelekcja, może mowa na jakimś wydarzeniu. Zanim zabierzesz się za konkretne przygotowanie treści, zastanów się, co właściwie chcesz przekazać odbiorcom? Jaką wartość mają wynieść z tego, co im powiesz? Jakie jedno zdanie powinno najbardziej zapaść im w pamięć? Czy to będzie mowa informacyjna, humorystyczna, a może motywacyjna? Czy zamierzasz przekazać im jakąś wiedzę? Z jakimi emocjami chcesz ich zostawić? I czy tymi emocjami na pewno jest np. opowiadanie o sobie przez pół godziny i próba wciśnięcia ludziom czegoś, co robisz (bo często trudno to nawet nazwać zachętą albo sprzedażą). Jeśli przekażesz odbiorcom wartość i wyniosą coś z Twojego wystąpienia, to oni i tak do Ciebie wrócą! Nie musisz więc opowiadać przez połowę swojego czasu, jaka jesteś fantastyczna.

Przygotowanie do podstawa

Wiesz już, co chcesz przekazać słuchaczom. Pora dobrze się przygotować do wystąpienia. Nie zachęcam Cię, do uczenia się na pamięć. Nie zachęcam też do pisania słowo w słowo całej treści. Ale. Jestem świadoma  tego, że wielu osobom to pomaga i szczególnie na początku swojej przygody z przemawianiem nie potrafią inaczej. Szukaj najlepszej opcji dla siebie, ale tak czy inaczej zachęcam Cię, żebyś nie uczyła się nigdy mówić słowo w słowo. Wystarczy jedno potknięcie na scenie, jakieś zapomniane zdanie i możesz mieć problem. A tego byśmy nie chciały.
Pamiętaj, że przygotowanie to nie jest tylko napisanie wystąpienia, czy stworzenie prezentacji. To jest ćwiczenie, ćwiczenie i jeszcze raz ćwiczenie. Jeśli wydaje Ci się, że są osoby na tym świecie, które od tak wychodzą i genialnie mówią, a Ty nigdy nie będziesz w stanie tego zrobić – jesteś w błędzie! Owszem, są osoby, którym wystąpienia przychodzą z łatwością, ale uwierz mi. Wszyscy naprawdę dobrzy mówcy długo pracują nad tym, żeby efekt końcowy był taki, a nie inny. Praktyka czyni mistrza.

Opowiadaj historią

Historie mają niesamowitą moc. Tę samą treść można opowiedzieć na kilka różnych sposobów. Możesz po prostu przedstawić 20 minut faktów na dany temat albo ubrać to w jakąś opowieść. Gwarantuję Ci, że ta druga opcja dużo bardziej przypadnie ludziom do gustu i zapamiętają z niej znacznie więcej. Zasada ze storytellingiem sprawdza się przecież nawet w reklamie. Nie bez powodu każda z nas dobrze pamięta wideo z dziadkiemprzygotowanie przez Allegro. Ze szkoleń pamiętasz jakieś suche informacje czy case’y, które pokazywały, jak te wszystkie pojęcia działają w praktyce? No właśnie. Ubierz to, co chcesz przekazać w historię. Niech tam będzie jakaś postać. Problem do rozwiązania. Okoliczności, które może sprzyjają, a może nie. I przede wszystkim niech będzie jasna puenta.

Niech Twoje ciało uwodzi słuchaczy – mowa ciała

Mowa ciała jest bardzo subiektywną kwestią. W zależności  od pewnych aspektów naszej osobowości np. temperamentu, różnie odbieramy inne osoby. Dla jednych ciekawsze w odbiorze są wystąpienia bardzo dynamiczne, w trakcie których mówca biega po scenie, energicznie gestykuluje i wypluwa z siebie słowa jak z karabinu. Dużo się dzieje. Dla innych takie wystąpienie będzie przytłaczające. Dużo bardziej będą woleli osoby o spokojnym, przyjemnym głosie, które swoją gestykulacją raczej płyną po scenie.
Nie ma lepszej i gorszej opcji. Wszystko zależy od tego, kogo masz na publiczności i tego, jaka Ty sama jesteś.
To co mogę Ci poradzić na początek, to wybranie kilku momentów Twojego wystąpienia, w trakcie których możesz wykonać bardzo konkretne ruchy, uzupełniające to, co mówisz. To może być wyliczenie  na palcach. Przejście kilku kroków, kiedy mówisz, że coś się posuwa naprzód. Z czasem będziesz na scenie coraz bardziej świadoma swojego ciała i będzie Ci łatwiej.

Tylko błagam. Żadnego składania rąk i wieżyczek. O ile nie są to dla Ciebie naturalne gesty (a zdarzają się takie osoby), to wygląda bardzo, bardzo sztucznie.

Nie bój się kontaktu z publicznością

Przemówienia publiczne, jak sama nazwa wskazuje, są publiczne. Przed publiką. Dla ludzi. Nie występujesz dla siebie, tylko dla słuchaczy. Nie bój się więc z nimi rozmawiać! Angażuj ich. Zadawaj pytania i daj czas na odpowiedź. Jeśli żartujesz, pozwól ludziom się pośmiać i nie pędź dalej. Reakcje publiczności to jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie możesz otrzymać. Świadczą w końcu o tym, że ludzie Cię słuchają. A przecież o to chodzi!

ĆWICZ!

I nie bój się. Nikt nie urodził się perfekcyjnym mówcą. Każdy się na scenie stresuje, nawet jeśli nie każdy wygląda. Przeczytanie miliona książek i obejrzenie mnóstwa video o wystąpieniach publicznych nigdy, NIGDY nie zastąpią praktyki. Jeśli public speaking jest ważną częścią Twojego biznesu, Twojej pracy albo tego, co chciałabyś robić w przyszłości, korzystaj z absolutnie każdej okazji do tego, że powiedzieć chociaż parę zdań przed ludźmi.

Z każdym kolejnym wystąpieniem będzie coraz prościej! Trzymam za Ciebie kciuki, a jeśli chciałabyś się podzielić swoimi doświadczeniami albo wątpliwościami – koniecznie daj znać w komentarzu.