9 pytań do Girlboss: Dorota Filipiuk

9 pytań do Girlboss to cykl wywiadów, w których Kobiety sukcesu otwierają się i dzielą z nami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.  Szefową, która tym razem odpowiedziała na nasze pytania jest Dorota Filipiuk – trener efektywności osobistej, psycholog, właścicielka 2 firm on-line. Z dnia na dzień postanowiła wyjechać w podróż dookoła świata, prowadzić biznes zdalnie i ułatwiać ludziom życie na coraz większą skalę m.in. poprzez kursy e-learningowe. Prowadzi stronę internetową  dorotafilipiuk.pl,własny kanał na YouTube (,,Dorota Filipiuk”) i podcast ,,Efektywność Osobista”.

Największe wyzwanie, z którym musiałam się zmierzyć w biznesie to:

Mam wrażenie, że prowadzenie mojego biznesu to ciągłe wyzwania 😉 Cały czas uczę się czegoś nowego, znajduję błędy we wcześniejszych decyzjach i widzę, jak wiele jest jeszcze do zrobienia.
Myślę jednak, że gdybym chciała wybrać jedno największe wyzwanie to było nim założenie biznesu on-line, zupełnie od zera w czasie podróży… dookoła Świata. Nie miałam bladego pojęcia o prowadzeniu takiej firmy, o marketingu, sprzedaży czy nawet w 100% zdalnym zarządzaniem całym biznesem. Kiedy dzisiaj na to patrzę uważam, że to było totalne szaleństwo!

Za swoje największe zawodowe osiągnięcie uważam:

Zawsze mam problem z pytaniami ze słowem ,,największe” 😉 Każdego dnia praktykuję docenianie mojego życia, więc widzę wiele dobrych rzeczy- czasami osiągnięcie jest dlatego, że się przełamałam do czegoś, czasami dlatego, że mnie olśniło a czasami dlatego, że świetnie zarobiłam. Kategorii tych osiągnięć, mogłabym więc znaleźć dużo, bo staram się doceniać każdy krok, który powoduje że dzisiaj jestem dalej niż wczoraj.
Gdybym miała jednak pokusić się o wręczenie złotego medalu jednemu osiągnięciu to wybrałabym to, które było moją największą… trudnością, czyli ogarnięcie biznesu on-line w podróży na tyle, aby w bardzo krótkim czasie osiągnąć zadowalające wyniki. Mimo bardzo dużych trudności na początku, szczątkowej wiedzy o biznesie i praktycznie żadnej o działaniach w sieci, udało mi się w ponad rok zbudować społeczność 45 tysięcy osób na kanale YouTube i zbudować bazę mailingową, która na dzisiaj ma 35 tysięcy ludzi.

Trudna sytuacja zawodowa, która przydarzyła mi się przez to, że jestem kobietą:

Musze przyznać, że kiedyś miałam bardzo złe przekonania na temat samej siebie w związku z tym, że jestem kobietą- przecież płeć w sukience nie ogarnie biznesu tak dobrze jak ta w spodniach, prawda?  Całe szczęście już te głupoty wybiłam sobie na dobre z głowy i myślę zupełnie inaczej! Myślę, że to też ma wpływ na to, że nigdy nie zauważyłam ani jednej trudności w związku z tym, że jestem kobietą ze strony innych osób. Jedyną osobą, która kiedykolwiek sprawiała mi z tego powodu trudności byłam ja sama.

W prowadzeniu firmy najbardziej nie lubię:

To co daje mi najwięcej satysfakcji i radości w mojej pracy to jest, i zawsze było, obserwowanie efektów ludzi z którymi pracuję. Kiedy pracowałam przez wiele lat jako trener, prowadząc szkolenia off-line, często te metamorfozy mogłam podziwiać na bieżąco. Obecnie kiedy działam w sieci jest to zdecydowanie utrudnione. Ta komunikacja jest dużo bardziej jednostronna, a ja jestem bardzo spragniona większego kontaktu z ,,żywym” człowiekiem.
Jestem osobą, która najchętniej od rana do nocy siedziałaby i wymyślała, planowała, zmieniała. Kreator wychodzi ze mnie na każdym kroku, dlatego cierpię katusze, kiedy muszę wykonywać jakiekolwiek zadania związane z dokumentacją.

Cechy, które najbardziej cenię u swoich pracowników to:

Na początku muszę to napisać- uwielbiam moich pracowników! Są absolutnie cudowni i jestem przeszczęśliwa, że mam tak mądrych i zaufanych ludzi wokół siebie.
A co najbardziej w nich cenię? Inicjatywę i sumienność. Są to osoby, które nie pracują od-do. Uwielbiam w nich to, że często przychodzą z nowymi pomysłami, że zlecone zadanie zrobią lepiej niż chciałam, a kiedy cokolwiek nie działa tak jak trzeba- mogę na nich liczyć.
Co ciekawe żadna z tych osób nie była u mnie na rozmowie kwalifikacyjnej. Zupełnie bez znaczenia są dla mnie ukończone studia, czy nawet doświadczenie w danej dziedzinie. Wole osoby pełne energii, chęci i gotowe do współpracy niż te ze stosem papierków, które nie potrafią się uczyć.  Paulinę zatrudniłam przez maila- pamiętam, jak napisała mi tak dobrą wiadomość z zaproszeniem na konferencję, że w odpowiedzi zaproponowałam jej pracę. Klaudia, przyszła do mnie na praktyki i pamiętam, że kiedy zobaczyłam jak jest ogarnięta, jak świetnie wykonuje każde zadanie marzyłam, aby została na dłużej. Mój Marketer zadzwonił kiedyś do mnie i od razu wiedziałam, że chcę z nim współpracować. Bartosz to Osoba od zadań specjalnych- potrafi ogarnąć wszystko! Moi programiści to bardzo komunikatywni ludzie, którym wiecznie ,,zawracam głowę”, a oni bez najmniejszego problemu mi pomagają.

Rada, którą chciałabym usłyszeć na początku swojej drogi biznesowej to:

,,Zanim zaczniesz działać, idź do osoby która jest chociaż kilka kroków przed Tobą i skonsultuj z nią swoje ,,genialne” pomysły”. Tych rad oczywiście chciałabym usłyszeć dużo, dużo więcej, ale myślę że w tej jednej mieści się to co najważniejsze- jeśli na czymś się nie znasz to albo się zapoznaj, albo zapoznaj się z osobą, która się zna.  Cały czas odkrywam nowe rzeczy do poprawy w moim biznesie, ale teraz przynajmniej jestem coraz bardziej świadoma jak to działa. Na początku mojej drogi byłam jak dziecko zagubione we mgle, które po omacku szuka swojej drogi.  Dzisiaj już wiem, że z rynkiem się nie kłóci, tylko się go bada, że nie warto się zamartwiać, tylko szukać rozwiązań a biznes bez pieniędzy to hobby 😉

Do ciągłego rozwijania mojego biznesu najbardziej inspiruje mnie:

Na pewno moja potrzeba osiągnięć i chęć pomocy ludziom. Marzę o tym, aby każdy był przekonany o tym, że brak rezultatów zawdzięcza nie paskudnemu charakterowi czy braku talentu, ale złym narzędziom. Bardzo chcę promować to, jak ważna jest edukacja (nie mylić z terrorem szkolnym!), jak ważne jest inwestowanie w siebie, aby nam wszystkim żyło się coraz lepiej.  Uwielbiam tworzyć, uwielbiam udoskonalać i oglądać efekty- sprawia mi to niebywałą przyjemność i bardzo motywuje do działania.

Hasło motywacyjne, które powiesiłabym nad biurkiem to:

Nie uważam, aby hasła motywacyjne działały, więc żadnego nie wieszam nad biurkiem. To jednak co jest mi bardzo bliskie to: Pewnego razu uczeń zapytał mistrza: ,,Mistrzu, jak długo trzeba oczekiwać na zmiany”. Mistrz odpowiedział: ,, Jeśli chcesz oczekiwać, to długo”.