9 pytań do Girlboss: Anna Bulwicka

9 pytań do Girlboss to cykl wywiadów, w których Kobiety sukcesu otwierają się i dzielą z nami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.  Szefową, która tym razem zmierzyła się z naszymi pytaniami, jest Anna Bulwicka. Właścicielka i Kreatorka Marzeń w światowej marce B. Loves Plates oraz członek społeczności AIP od ponad 4 lat. Zawodowo również blogerka, instruktorka snowboardu, wedding plannerka i barmanka. Miłośniczka malowania paznokci, wielbicielka wszystkiego, co kolorowe i pozytywne. Od ponad 2 lat pasjonatka pole sportu. Prywatnie trenerka jednorożców, kochająca podróże i zabawę na śniegu.

Największe wyzwanie, z którym musiałam się zmierzyć w biznesie to:

Jeszcze dwa miesiące powiedziałabym, że moim największym wyzwaniem było zatrudnianie pracowników, co wiąże się z przekazaniem odpowiedzialności za powierzone zadania oraz z mnóstwem zaufania, którym trzeba te osoby obdarzyć. Natomiast obecnie to, co było dla mnie największym wyzwaniem to biznesowe negocjacje z bardzo dużym klientem, które trwały bardzo długo, były żmudne i totalnie nieprzyjemne. Na szczęście zakończone sukcesem więc cieszę się, że udało się temu wyzwaniu podołać 🙂

Za swoje największe zawodowe osiągnięcie uważam:

Stworzenie międzynarodowej firmy, której produkty cieszą kobiety na całym świecie i sprawiają, że ich paznokcie mogą być jeszcze piękniejsze!

Trudna sytuacja zawodowa, którzy przydarzyła m się przez to, że jestem kobietą:

Ponad rok temu na targach branżowych zostałam potraktowana jak – brzydko mówiąc – gówniara, która jest za mała / za kolorowa / za wesoła / za blond / za mało poważna (niepotrzebne skreślić) i usłyszałam, że ktoś taki jak ja nie mógłby być właścicielem firmy. Poczułam się wtedy okropnie i powiedziałam sobie wtedy, że to był pierwszy i ostatni raz kiedy usłyszę takie słowa skierowane w moim kierunku.

W prowadzeniu firmy najbardziej nie lubię: 

Wystawiania faktur i papierologii! Mamuniu, nienawidzę tego! Nie wiem czemu akurat to, ale wiem, że nie jestem w stanie znaleźć żadnej innej czynności, którą w firmie wykonuje, a wkurzałaby mnie bardziej niż konieczność wystawienia faktury.

Cechy, które najbardziej cenię u swoich pracowników to:

Kiedyś usłyszałam takie zdanie ‘nigdy żadnemu pracownikowi nie będzie tak zależało na Twojej firmie jak Tobie’. I to bardzo dało mi do myślenia. Do tej pory najbardziej liczyło się dla mnie oddanie swojej pracy i dbanie o firmę jak o swoją własną. Jednak z czasem, już po pierwszych zatrudnionych osobach zmieniłam myślenie. Zamieniłam ‘oddanie’ na ‘zaangażowanie’ co mimo wszystko się od siebie bardzo różni. Bardzo cenie sobie również kreatywność i ambicje. Myślę, że to dlatego, że sama jestem taką osobą więc i podobnych do siebie osób szukam do współpracy. Coś co okazało się również istotne podczas jednej rekrutacji – bardzo zależało mi na osobach, które tak jak ja wysoko stawiają na swoje marzenia i wiedzą jakie one są. Nie każdy był w stanie odpowiedzieć mi jakie jest jego największe marzenie, a to wiele mówi o człowieku!

Rada, którą chciałabym usłyszeć na początku swojej drogi biznesowej to: 

Kobieto, nie przejmuje się tak wszystkim! Nie masz wpływu na wszystko co się wydarzy więc nie denerwuj się każdą przeszkodą tylko kreatywnie pomyśl jak ją przeskoczyć!

Do ciągłego rozwijania mojego biznesu najbardziej inspiruje mnie:

Przede wszystkim mój kochany Pan Narzeczony, a już niedługo Pan Mąż! Prawda jest  taka, że bez jego wsparcia, rozmów i pomocy wszelakiej już dawno bym zamknęła się w pokoju, schowała pod kocykiem i nie wychodziła na świat. To co również bardzo mocno mnie motywuje i nakręca do działania to moje klientki i fanki moich produktów! Myślę, że żadna z tych kobiet nie ma nawet pojęcia jak wiele robią swoim dobrym słowem, pozytywną opinią, radością i uśmiechem. Zadowolone klientki to najlepsza motywacja!

Kobieta biznesu, którą najbardziej podziwiam to:

A właściwie to dwie kobiety – Ewa Dudzic i Monika Żochowska czyli założycielki marki GLOV. Od początku kiedy zaczęłam prowadzić własną firmę na wielu spotkaniach słyszałam od Ewie i Monice, a kiedy poznałam Ewę osobiście wiedziałam, że jest niesamowicie silną kobietą sukcesu, która w mig stała się moją idolką biznesową. Działania marki GLOV jak i samych dziewczyn śledzę bardzo uważnie i dzielnie im kibicuję. Marzyłoby mi się, aby kiedyś osiągnąć taki sukces jak dziewczyny.

Hasło motywacyjne, które powiesiłabym nad biurkiem to: 

Ha! Już nawet powiesiłam i to w pierwszym roku swojej działalności! Kiedy firma jeszcze nie istniała, a pomysł na nią dopiero się tworzył usłyszałam od jednej koleżanki ‘marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!’. Wiedziałam, że jest to motto, które bardzo wpasowuje się w moje myślenie i tym właśnie była i jest moja firma – spełnionym marzeniem! Kiedy jest mi już naprawdę źle to przypominam sobie dlaczego to wszystko zaczęłam i dlaczego marzenia mają dla mnie tak ogromną wagę w życiu 🙂 I niezależnie od tego czy jesteśmy bogaci, biedni, najedzeni i czy mieszkamy w zapyziałym mieście czy w domku na plaży to właśnie spełnianie marzeń sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, a o to w życiu chodzi najbardziej!